![]() |
|
HISTORIA GOŁĘBI NA PARAPECIE:
|
Młode gołębie na parapecie - początkiWiosna, cóż to za piękny okres w życiu każdego mieszkańca ziemi. Wszystko budzi się do życia, a co najważniejsze pojawiają się pierwsze okalające zziębniętą ziemię promyki słońca. Jak to zazwyczaj bywa, jet to także najlepszy moment na przesadzanie naszych cudownych kwiatów. Tak też i my zrobiliśmy. Kwiaty, by mogły się rozwijać potrzebują światła, toteż ułożyliśmy je w najdogodniejszym dla nich miejscu w pokoju, czyli przy oknie.
Po kilku dniach na balkonowy parapet zaczęły przylatywać kolorowe gołębie, które co chwilę spoglądały w szybę rozkoszując się zielonymi listkami naszych roślinek. Przyznam szczerze, że na zewnątrz drzewa nie rozwinęły jeszcze wystarczająco liści na swoich koronach, więc może to je skusiło, by przebywać na „naszym” terenie. Po kilku dniach zauważyliśmy, że gołąbki upatrzyły sobie nasz parapet jako idealne miejsce na zniesienie jaj.
Trwało to jakieś dwa tygodnie i tu nagle wstając pewnego ranka dojrzeliśmy pierwsze maleńkie i srebrzystobiałe jajeczko. Ileż zdjęć wówczas pstryknęliśmy ;-) Od tamtej pory codziennym naszym rytuałem było spoglądanie do gniazdka.
|